Nie osiadłam na laurach, od ostatniego wpisu minęły 4 miesiące.
Raz w tygodniu chodzę na siłownię, byłam narazie 3 razy i zamierzam dalej to kontynuować :))
Idzie wiosna, więc o ruch będzie łatwiej (rowerek). Dalej trzymam się zasad niesłodzenia cukrem, choć czasem zjem serniczek czy cukiereczka. Przecież nie można dać się zwariować :)
Waga idzie w dół, oby do 55 kg!