Wczoraj nie dałam rady biegać wieczorem, bo po dwóch dniach biegania miałam wczoraj takie zakwasy, że chodzić nie mogłam! Ale i tak zrobiłam kilka kilometrów spacerując po mieście.
I jadłam też nie dużo.
Dzisiaj na śniadanie:
1 śliwka, pokrojona
Jogurt naturalny i garść bakalii
Do tego wypiłam dzisiaj kawę ze słodzikiem i dwie zielone herbaty
O mnie
- O mnie:
- Wzrost: 164 cm Waga początkowa: 70 kg Waga dziś: 57 kg Waga wymarzona: 55 kg
poniedziałek, 22 sierpnia 2011
piątek, 19 sierpnia 2011
biegi i basen
Nadal trwam w postanowieniach!Wczoraj biegałam po parku, z przerwami na ustabilizowanie oddechu przez ok. 45 minut. Dzisiaj mam zakwasy, ale to dobrze.
Wypiłam teraz kawę ze słodzikiem, zaraz przegryzę jakiegoś owoca w ramach śniadania i idę na basen.
Potem mam w planach talerz ogórkowej, a na kolację fasolka szparagowa (ostatnie podrygi).
Wypiłam teraz kawę ze słodzikiem, zaraz przegryzę jakiegoś owoca w ramach śniadania i idę na basen.
Potem mam w planach talerz ogórkowej, a na kolację fasolka szparagowa (ostatnie podrygi).
środa, 17 sierpnia 2011
Powracam!
Dawno mnie tu nie było. Niestety Święta Wielkanocne spowodowały, że przestałam stosować dietę i znowu jadłam co chciałam i ile chciałam...
Ale wracam, bo jestem od nowa zmotywowana.
Śniadania i kolacje wyglądają mniej więcej tak:
Dwie kromeczki chlebka orkiszowego z mozarellą, pomidorem, rzodkiewką i szczypiorkiem. Do tego trzy oliwki i trzy koreczki śledziowe po giżycku.
Do picia zielona herbata ze słodzikiem.
Żadnych słodyczy i ruch! Dzisiaj byłam dwie godziny na basenie. Ale mam również w planach codzienne wieczorne bieganie po parku. Ile ważę? A pewnie z 68 kg. Pragnę schudnąć do 60! A potem zobaczymy.
Ale wracam, bo jestem od nowa zmotywowana.
Śniadania i kolacje wyglądają mniej więcej tak:
Dwie kromeczki chlebka orkiszowego z mozarellą, pomidorem, rzodkiewką i szczypiorkiem. Do tego trzy oliwki i trzy koreczki śledziowe po giżycku.
Do picia zielona herbata ze słodzikiem.
Żadnych słodyczy i ruch! Dzisiaj byłam dwie godziny na basenie. Ale mam również w planach codzienne wieczorne bieganie po parku. Ile ważę? A pewnie z 68 kg. Pragnę schudnąć do 60! A potem zobaczymy.
Subskrybuj:
Posty (Atom)

