Świeżo zważona, przed momentem (bo ważyć się należy rano, po wizycie w wc) i jest 60 równiusieńkie.
Kurcze, to mało brakło a byłaby ta piątka z przodu. No, ale muszę jeszcze uzbroić się w cierpliwość.
Jak osiągnę już tą piątkę z przodu, to kolejnym celem będą dwie piątki-> 55 kg. I to już chyba będzie po prostu ideał jak dla mnie i przy moim wzroście (164 cm).
Zaczęłam pić pokrzywę, bo wyczytałam że oczyszcza ogranizm.
No to do następnego, do piątki z przodu!
Ten komentarz został usunięty przez administratora bloga.
OdpowiedzUsuń