Wczoraj nie dałam rady biegać wieczorem, bo po dwóch dniach biegania miałam wczoraj takie zakwasy, że chodzić nie mogłam! Ale i tak zrobiłam kilka kilometrów spacerując po mieście.
I jadłam też nie dużo.
Dzisiaj na śniadanie:
1 śliwka, pokrojona
Jogurt naturalny i garść bakalii
Do tego wypiłam dzisiaj kawę ze słodzikiem i dwie zielone herbaty

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz